Nowy rok. Nowy plan?


Niekoniecznie. To przeważnie zawsze kończy się tak samo, głównie zestawem powiększonym: poczucie rozczarowania plus kilka dodatkowych kilogramów. Aby tego uniknąć, polecam nie pisać sobie scenariusza na 365 dni, który i tak szlag trafi wraz z datą ważności styczniowego karnetu na siłowni.

Ubiegły rok dał mi w gratisie niezwykle ważne, życiowe lekcje. Na szczęście nie wszystkie oscylowały wokół wagi
i procentowej zawartości wody w organizmie. (Choć z tą wodą wierzcie lub nie ale walczę). Raz toczyłam się jak najedzona kulka, raz jak cień. Czasem było mi wesoło, czasem mniej i właśnie dlatego, że nie wszystko wyszło jak chciałam, nie mam ochoty na podsumowanie tego grajdołu. Nie za karę, nie na przekór, ale w zgodzie z sobą. Z tym, co gra mi w głowie i w sercu i niekoniecznie da się to sprawdzić za pomocą aplikacji spotify. Nie chcę się więc mądrzyć, bo na nikogo nie działa to motywująco. Powiem więcej: nie działa wcale, a ci najgłośniejsi często sami sprowadzają się do poziomu chodnika.

Przyjmijcie więc kilka życiówek od starej wyjadaczki. Kobiety, życiówki z bagażem szczęścia i z dziurawą kieszenią nieszczęść.

Nie bój się szukać...

Nigdy nie jest za późno, żeby odgrzebać lub odnaleźć to, co gra nam w duszy. Nie bój się otwierać na nowe i sprawdzać, jakie przynosi to efekty. Bilans zysków i strat zawsze niesie ze sobą nowe doświadczenia.
Pisz, twórz, śpiewaj, tańcz, działaj. Zerwij z zawodem: matka, bo ten już dawno płynie w twoich żyłach.
Znajdź coś, co będzie tylko twoje. Nawet jeśli na początek będzie to zdrowy koktajl czy nowy kryminał do poduszki.

Kontynuuj

Nie zniechęcaj się porażkami, nie porównuj do innych. Droga na sam szczyt nie zawsze usłana jest różami. Niepowodzenia niech będą nie tylko przestrogą, ale i motywatorem. Masz kiepski dzień: odpocznij. Rozpiera cię energia? Wykaż się!

Doceniaj

Każdy dzień z bliskimi. Każdą dobrą chwilę. Chwyć za rękę, wypij dobrą kawę, a uśmiechy rozdawaj w ilościach hurtowych. Doceniaj drobne chwile dnia codziennego, przecież zbyt szybko umykają w zapomnienie.

Mów o swoich uczuciach

Nie bój się mówić: kocham, lubię, smucę się, jestem zła. Życie to nie tylko radości. Świadome dzielenie się tym, co gra w nas w środku, jest istotnym elementem do uzyskania porozumienia i zrozumienia. W końcu nie od dziś wiadomo, że nasze myśli są trochę trudniejsze do rozpisania niż miesięczny horoskop.

Planuj siebie.

Może niekoniecznie w wersji na grudzień, ale czemu by nie zaplanować działań na najbliższy tydzień?
Zapisuj, notuj.... ale z głową. Nie pozwalaj na bezsensowne zapiski, które nie dają, choć cienia realizacji w niedalekiej przyszłości.

Tylko Ty!

Przede wszystkim: Uwierz w siebie i w swoje możliwości. Jesteś wyjątkowa, bez względu na rocznik.
Niech kolejne dwanaście miesięcy minie w tym przeświadczeniu.




4 komentarze :

Panna mi i jej zabawki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.